Pomidorowy krzaczek, ktory od kilku tygodni zamieszkuje nasz taras, zrobil nam mila niespodzianke. Ukazal sie pierwszy pomidor!
Wszystkie kwiatki juz przekwitly, tak wiec mamy nadzieje, ze juz wkrotce ukaza sie nowe pomidorki.
Usmiejecie sie, ale nie wiemy jaki to rodzaj pomidora. Po prostu kuplismy "krzaczek" i nie wypytalismy o szczegoly. Tak wiec ciekawosc jest jeszcze wieksza!
Mysle, ze to tylko przy pierwszym krzaczku, pierwszej uprawie jest taki entuzjazm. Pozniej to juz "normalka".
Zdrowa organiczna zywnosc, eko-wakacje, toskanskie eko-produkty. Wszystko na wyciagniecie reki!
Blog Eko Toskania zajmuje sie wszystkim, co zwiazane jest z ekologia, zdrowa zywnoscia i zyciem zgodnym z natura. Jest on wynikiem osobistych obserwacji, doswiadczen i znajomosci eko - obiektow w Toskanii. Interesuje mnie ekologiczna uprawa. Opisuje tylko i wylacznie rolnictwa oraz agroturystyki, ktore posiadaja bio certyfikat. Dzieki czemu mam gwarancje najwyzszej i najlepszej jakosci. Nie zajmuje sie rolnictwami, farmami czy agroturystykami, ktore stosuja tzw. intensywne uprawy lub hodowle.
czwartek, 21 czerwca 2012
niedziela, 3 czerwca 2012
Pasta do zebow
Moim ostatnim wyzwaniem bylo zrobienie pasty do zebow w warunkach domowych. Oto przepis:
Skladniki:
3 lyzeczki ususzonych lisci szalwii
2 lyzeczki ususzonych lisci miety
1 lyzeczka soli (ja uzylam himalajska sol)
2 lyzeczki sody oczyszczonej
5 kropli olejku eterycznego z miety
gliceryna - ilosc wedlug uznania
Przygotowanie:
W mozdzierzu rozgniatamy suche liscie miety i szalwii (prawde mowiac, mialam z tym problem, gdyz liscie szalwii sa miesiste i nawet gdy sa suche, nie daja sie dobrze rozgniesc. W zwiazku z tym uzylam blendera).
Dodajemy do nich sode oczyszczona, mieszamy, a nastepnie dolewamy gliceryne (tyle, by utworzyla sie niezbyt gesta konsystencja). Na koncu wlewamy krople olejku mietowego.
Do przygotowania pasty do zebow uzylam eko produktow.
Pasta ma mily, szalwiowo-mietowy smak. Mieta daje efekt orzezwienia.
Pasta do zebow o smaku szalwii i miety
Skladniki:
3 lyzeczki ususzonych lisci szalwii
2 lyzeczki ususzonych lisci miety
1 lyzeczka soli (ja uzylam himalajska sol)
2 lyzeczki sody oczyszczonej
5 kropli olejku eterycznego z miety
gliceryna - ilosc wedlug uznania
Przygotowanie:
W mozdzierzu rozgniatamy suche liscie miety i szalwii (prawde mowiac, mialam z tym problem, gdyz liscie szalwii sa miesiste i nawet gdy sa suche, nie daja sie dobrze rozgniesc. W zwiazku z tym uzylam blendera).
Dodajemy do nich sode oczyszczona, mieszamy, a nastepnie dolewamy gliceryne (tyle, by utworzyla sie niezbyt gesta konsystencja). Na koncu wlewamy krople olejku mietowego.
Do przygotowania pasty do zebow uzylam eko produktow.
Pasta ma mily, szalwiowo-mietowy smak. Mieta daje efekt orzezwienia.
czwartek, 31 maja 2012
Usmiech dla Wloch
Kochani,
Półwysep Apeniński po raz
kolejny nawiedziło trzęsienie ziemi.
Sytuacja w północnej części kraju jest dramatyczna, a życie
codzienne zdominował niepokój, tym bardziej, że wtorkowe wstrząsy
miały miejsce w okolicy, którą dotąd uważano za bardzo
bezpieczną.
Wraz ze znaną Wam już
doskonale Julią Wollner (autorką portalu Via Giulia )
wpadłam właśnie na następujący pomysł: wszyscy miłośnicy
Italii powinni pokazać Włochom swoją solidarność,
przekazać trochę dobrej energii. Tak narodziła się akcja "Uśmiech dla Włoch".
Zainspirował nas napis, który zauważyłam w jednym z
toskańskich lunaparków: Sorridi sarai fotografato! (tlum. usmiechnij sie, bedziesz sfotografowany!)
Pomyślałyśmy, że nasze polskie uśmiechy i życzliwe myśli dodadzą odwagi i siły mieszkańcom Belpaese.
Jak wziąć udział w akcji? -
zapytacie. Cóż, trzeba się... uśmiechnąć. :) I sfotografować. Najlepiej - trzymając w
dłoni kartkę z napisem "Italia".
Zdjęcia należy wysłać na nasze adresy mailowe:
Zdjęcia należy wysłać na nasze adresy mailowe:
julia@ilponte.pl
lub
aleksandra.seghi@email.it
Fotografie opublikujemy na naszych blogach w formie kolorowego kolażu
oraz, mamy nadzieję, przekażemy dalej w świat. Przede wszystkim
oczywiście - do Italii. Liczymy na to, że do naszej
akcji włączy się wielu partnerów i przyjaciół.
Kto chciałby wesprzeć nasze małe przedsięwzięcie, proszony jest o wstawienie na swoją stronę internetową lub profil na Fb następującego bannera wraz z linkiem do niniejszego artykułu:
link: http://aleksandraseghi.blogspot.it/2012/05/usmiech-dla-wloch.htmlKto chciałby wesprzeć nasze małe przedsięwzięcie, proszony jest o wstawienie na swoją stronę internetową lub profil na Fb następującego bannera wraz z linkiem do niniejszego artykułu:
Skopiuj banner i podlinkuj go
Aby uprzyjemnić Wam udział w
naszym szalonym pomyśle, mamy na zachętę dwa drobiazgi, które
powędrują do autorów najweselszych zdjęć (gdy opublikowany
zostanie kolaż fotografii, wszyscy odwiedzający stronę moją i Julii będą mogli oddawać swoje głosy w komentarzach).
Osoby, których zdjęcia zdobędą najwięcej głosów, otrzymają od nas torbę
na laptopa firmy Adidas opatrzoną włoską flagą (miejsce I)
oraz
czapeczkę z daszkiem (II miejsce) z tej samej serii.
Na Wasze uśmiechy czekamy do
dnia 10 czerwca. Wtedy też opublikujemy
je na naszych blogach.
UWAGA: Wasze adresy mailowe nie będą udostępniane osobom trzecim ani
wykorzystywane do celów marketingowych. Posłużą one tylko i wyłącznie na
cele akcji "Uśmiech dla Włoch" .
Koniecznie weźcie udział w
naszej akcji. Włosi od stuleci uczą nas pogodnego podejścia do
życia. Odwdzięczmy się im dzisiaj!
wtorek, 22 maja 2012
Zuzia piecze pizze
Nawykow zywieniowych uczymy sie od najmlodszych lat. W przypadku mojej corki staram sie dawac jej to co najzdrowsze. Jak wiecie stawiam na eko - zywnosc (czy sie ze mna ktos zgadza czy nie). W wiekszosci przypadkow udaje mi sie to (nie jest to mozliwe w 100%, bo gdzie tu szukac eko - pizzerii, eko - restauracji, eko-piekarni itd. lub jak przekonac do zdwoej zywnosci niektorych czlonkow rodziny lub rowniez niektorych znajomych? Moja tesciowa mowi: i tak wszyscy umrzemy! ).
Niedawno corka dostala bardzo sympatyczna ksiazeczke pt. Zuzia piecze pizze. Pelno w niej obrazkow, a i tytul bliski nam sercu, postanowilysmy poczytac wiec o Zuzi. Chciala ona upiec pizze z malym przyjacielem, ktory zna sie na rzeczy.
I oto na 5 stronie czytamy:
" (...) chlopiec dzwoni do drzwi. W dloni trzyma pudelko sproszkowanego ciasta na pizze i ksiazke kucharska".
Jak to sproszkowane ciasto na pizze? To w ksiazce kucharskiej nie jest napisane, jak zrobic samemu pizze?!
Zastanawiam sie, dlaczego autor zdecydowal sie na pizze w proszku? Dlaczego dzieci nie mogly zagniesc tradycyjnego ciasta z maki, drozdzy, oliwy z oliwek?
Jak widac, juz od najmlodszych lat wpajamy dzieciom, ze szybciej jest isc do sklepu (supermarketu), kupic polprodukt lub ewentualnie mrozonke. Wkladamy do mikrofali i sprawa zalatwiona.
Szkoda.
Niedawno corka dostala bardzo sympatyczna ksiazeczke pt. Zuzia piecze pizze. Pelno w niej obrazkow, a i tytul bliski nam sercu, postanowilysmy poczytac wiec o Zuzi. Chciala ona upiec pizze z malym przyjacielem, ktory zna sie na rzeczy.
I oto na 5 stronie czytamy:
" (...) chlopiec dzwoni do drzwi. W dloni trzyma pudelko sproszkowanego ciasta na pizze i ksiazke kucharska".
Jak to sproszkowane ciasto na pizze? To w ksiazce kucharskiej nie jest napisane, jak zrobic samemu pizze?!
Zastanawiam sie, dlaczego autor zdecydowal sie na pizze w proszku? Dlaczego dzieci nie mogly zagniesc tradycyjnego ciasta z maki, drozdzy, oliwy z oliwek?
Jak widac, juz od najmlodszych lat wpajamy dzieciom, ze szybciej jest isc do sklepu (supermarketu), kupic polprodukt lub ewentualnie mrozonke. Wkladamy do mikrofali i sprawa zalatwiona.
Szkoda.
poniedziałek, 21 maja 2012
Eko targ w Olmi
W kazda pierwsza i trzecia niedziele miesiaca w Olmi (Quarrata) odbywa sie eko - targ.
Tym razem przyjechal do nas producent truskawek i czeresni. Wszyscy wyczekiwali go z niecierpliwoscia.
Jak tylko sie pojawil, zostal doslownie oblezony.
Wiele osob odeszlo "z kwitkiem", gdyz po prostu zabraklo owocow.
Popularnoscia cieszy sie rowniez nowe stosiko z serami.
Doszlo rowniez nowe stoisko ze slodkosciami.
Tym razem przyjechal do nas producent truskawek i czeresni. Wszyscy wyczekiwali go z niecierpliwoscia.
Jak tylko sie pojawil, zostal doslownie oblezony.
Wiele osob odeszlo "z kwitkiem", gdyz po prostu zabraklo owocow.
Popularnoscia cieszy sie rowniez nowe stosiko z serami.
Doszlo rowniez nowe stoisko ze slodkosciami.
Mimo, ze pogoda byla "w kratke", to frekwencja dopisala. Coraz wiecej jest osob, ktore przechodza na eko- zywnosc. Co mnie niezmiernie cieszy.
wtorek, 8 maja 2012
Gotowanie z zegarkiem w reku
Jednym z niezbednych elementow w kuchni jest minutnik. Prawie
wszystko gotujemy "z zegarkiem w reku": makaron (czas gotowania na
opakowaniu), ryz (j.w.), kazdy przepis z ksiazki kucharskiej (zawsze
podany czas).
Czasami zadajemy sobie pytanie, ile nalezy gotowac pojedyncze warzywa? Co chwile wchodzimy do kuchni, mieszamy w garnku i dajemy gryza marchewce czy ziemniakowi.
Dzisiaj znalazlam tabelke, ktora ulatwi nam zycie. Oto czas gotowania warzyw:
Szparagi max 15 minut
Brokuly 20 minut
Karczochy 35 minut
Marchew 20 minut
Kalafior 20 minut
Mloda cebula 10 minut
Zielona fasolka 20 minut
Fenkul w kawalkach 15 minut
Papryka 15 minut
Zielony groszek 15 minut
Por 20 minut
Szpinak 15 minut
Dynia w kawalkach 20 minut
Cukinia w plasterkach 15 minut
Czy tabelka nam pomoze?
Czasami zadajemy sobie pytanie, ile nalezy gotowac pojedyncze warzywa? Co chwile wchodzimy do kuchni, mieszamy w garnku i dajemy gryza marchewce czy ziemniakowi.
Dzisiaj znalazlam tabelke, ktora ulatwi nam zycie. Oto czas gotowania warzyw:
Szparagi max 15 minut
Brokuly 20 minut
Karczochy 35 minut
Marchew 20 minut
Kalafior 20 minut
Mloda cebula 10 minut
Zielona fasolka 20 minut
Fenkul w kawalkach 15 minut
Papryka 15 minut
Zielony groszek 15 minut
Por 20 minut
Szpinak 15 minut
Dynia w kawalkach 20 minut
Cukinia w plasterkach 15 minut
Czy tabelka nam pomoze?
sobota, 5 maja 2012
Film
Eko Toskania byla obecna na projekci filmu "Sporchi da morire", opowiadajacego o tym, jak bardzo niebezpieczne dla zdrowia sa spalarnie smieci.
Na swiecie odchodzi sie od tzw. termowaloryzatorow, natomiast we Wloszech chce sie je budowac wiecej i wiecej. Najwyrazniej niektorzy maja w tym interes. Na pewno nie zwykli obywatele.
Na projekcji byl obecny rezyser filmu, Marco Carlucci. Po obejrzeniu filmu mozna bylo zdawac mu pytania.
Wystapily rowniez dwie osoby reprezentujace komitety przeciw spalarniom smieci.
Podkresle, ze w okolicach Pistoi, jakies 15-20 km od miasta wciaz otwarta jest spalarnia smieci. Od lat mieszkancy walcza o jej zamkniecie. Badania sa zatrwazajace, wskazniik smiertelnosci oraz chorob wyzszy niz w pozostalych czesciach rejonu. Mieszkancy stworzyli stowarzyszenia walczace o zamkniecie "czarnego komina", czesto robia pochody, strajkuja pod siedziba prowincji Pistoi.
Obejrzenie filmu "Sporchi da morire" zawdzieczamy dwom osobom: Edi Mattioli oraz Alessandro Seghi, ktorzy z pomoca osmiu GAS z Pistoi i okolic zorganizowali cale wydarzenie.
Oby otworzyly sie szeroko oczy tym wszystkim, ktorzy widzieli film i oby od dzisiaj kazdy stanal w walce przeciwko spalarniom smieci!
Na swiecie odchodzi sie od tzw. termowaloryzatorow, natomiast we Wloszech chce sie je budowac wiecej i wiecej. Najwyrazniej niektorzy maja w tym interes. Na pewno nie zwykli obywatele.
Na projekcji byl obecny rezyser filmu, Marco Carlucci. Po obejrzeniu filmu mozna bylo zdawac mu pytania.
Wystapily rowniez dwie osoby reprezentujace komitety przeciw spalarniom smieci.
Podkresle, ze w okolicach Pistoi, jakies 15-20 km od miasta wciaz otwarta jest spalarnia smieci. Od lat mieszkancy walcza o jej zamkniecie. Badania sa zatrwazajace, wskazniik smiertelnosci oraz chorob wyzszy niz w pozostalych czesciach rejonu. Mieszkancy stworzyli stowarzyszenia walczace o zamkniecie "czarnego komina", czesto robia pochody, strajkuja pod siedziba prowincji Pistoi.
Obejrzenie filmu "Sporchi da morire" zawdzieczamy dwom osobom: Edi Mattioli oraz Alessandro Seghi, ktorzy z pomoca osmiu GAS z Pistoi i okolic zorganizowali cale wydarzenie.
Oby otworzyly sie szeroko oczy tym wszystkim, ktorzy widzieli film i oby od dzisiaj kazdy stanal w walce przeciwko spalarniom smieci!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


